NIGDY WIĘCEJ WOJNY

 

II Wojna Światowa, która tak wielką wyrządziła krzywdę jak żadna dotąd, pozostawiła po sobie rany do dziś nie zagojone. Bo oto 64 lata mijają od wybuchu i do dziś wiele spraw jest niedokończonych. Faszyzm i komunizm na­robiły tyle spustoszenia w świecie, że do dziś nie wiemy gdzie zostały pochowane ciała tych sześciu mln. Polaków, którzy ginęli na wszystkich frontach wojny i w obozach - tego już się nie dowiemy, a umierali tylko za to, że byli Pola­kami, Rosjanami czy Żydami.

Ginęli: dzieci, starsi, wojskowi, cywile, prości i uczeni, jed­nak tych ostatnich procentowo było najwięcej. Do dziś ob­chodzimy te rocznice.

W tych dniach obchodziliśmy 60-tą rocznicę śmierci Gen.W.Sikorskiego naczelnego wodza w czasie okupacji, którego okoliczności śmierci są do dziś niewyjaśnione (rana ta do dziś się goi). Takich jest wielu, nie jedna matka, żona czy rodzina wyczekuje, gdyż nie wie czy i gdzie zginął syn czy mąż.

Na przykład w lesie bogulińskim znajduje się 14 mogił zbio­rowych anonimowego pochodzenia, gdyż tak jak szczegó­łowo pisałem w książce pt. „Powstańcie do apelu”, są to ofiary anonimowe w liczbie około 1000 osób i ich rodziny również czekają na wyjaśnienie gdzie ich ciała spoczywają.

Jesienią tego roku również będzie obchodzona 60-ta rocznica pochówku, gdyż zbrodnia ta dokonana była w 1943r. I cho­ciaż przez dwa lata trzeciego maja była odprawiana msza św. to jednak wścieklizna na ten czas ogłoszona nie pozwoliła tak uroczyście oddać hołd tym bezimiennym. Należy się pamięć tym, o których rodziny nie wiedzą gdzie są pochowani, tym bardziej należy im się modlitwa. Od trzech lat na tym terenie ogłaszana jest wścieklizna, nie można tam kontynuować mo­dłów. Komu to przeszkadzało? Powstaje pytanie: jak myśliwi w tym czasie dokonują odstrzałów rogacza, czy na nich też ma wpływ wścieklizna? I tak historia ginie nawet na naszych oczach, kiedy jeszcze żyjemy, a co będzie potem, kto tę hi­storię będzie kontynuować? To bowiem nie jest mała trage­dia, gdyż na naszą gminę to jest  duża tragedia.

  Dlatego na koniec mój apel, aby to środowisko za swój obowiązek przyjęło oddawanie hołdu tym bezimiennym ofiarom niewinnie straconym przez barbarzyński ustrój.

  Obojętnie kim byli - to wieczny odpoczynek im się należy.

  „CZEŚĆ ICH PAMIĘCI”

Józef Wójciak